Mieszkasz w powiecie elbląskim? Twój sąd jest w Elblągu.
Wiele osób z Pasłęka, Braniewa czy Tolkmicka szuka pomocy prawnej daleko, myśląc, że ich sprawy toczą się w Gdańsku lub Olsztynie. To błąd.
Właściwość miejscowa sądu
Dla całego naszego regionu sądem upadłościowym jest Sąd Rejonowy w Elblągu. To tutaj, przy ul. Płk. Dąbka, rozstrzygają się losy Twoich długów.
Czy muszę jeździć do Elbląga?
Większość procedury odbywa się zdalnie (przez system KRZ) lub na posiedzeniach niejawnych. Jeśli jednak potrzebujesz pomocy w napisaniu wniosku, warto skorzystać z lokalnej pomocy w zakresie upadłości. Nie musisz szukać drogich kancelarii w Trójmieście.
Pasłęk i Braniewo – specyfika długów
W mniejszych miejscowościach problemem często są "chwilówki" brane na spłatę prądu czy opału. Wstyd przed sąsiadami blokuje decyzję o upadłości. Pamiętaj: lista upadłych nie wisi na tablicy ogłoszeń w Urzędzie Gminy. Twoi sąsiedzi się nie dowiedzą.
Jak wygląda wniosek?
- opisujesz historię zadłużenia, pokazujesz, kiedy straciłeś płynność,
- dołączasz aktualne rachunki, umowy kredytowe, wezwania do zapłaty,
- wypełniasz formularz KRZ (papierowo lub online) i opłacasz 30 zł wpisu.
Największy błąd mieszkańców Pasłęka i Braniewa to przepisywanie wzorów z internetu. Sąd bada Twoją sytuację indywidualnie – trzeba wskazać konkrety, np. utratę pracy w lokalnej fabryce czy chorobę dziecka w Braniewie.
Ile trwa sprawa w Elblągu?
- 2–4 tygodnie na przygotowanie dokumentów,
- 1–2 miesiące oczekiwania na postanowienie o ogłoszeniu upadłości,
- 6–12 miesięcy pracy z syndykiem i oczekiwania na plan spłaty.
W praktyce mieszkańcy powiatu elbląskiego mają krótszy czas dojazdu na ewentualne spotkania z syndykiem – zwykle odbywają się w Elblągu lub online.
Co dzieje się po ogłoszeniu?
- Syndyk kontaktuje się telefonicznie i pyta o majątek (samochód, sprzęty, mieszkanie).
- Jeżeli masz dochody, przekazujesz syndykowi część wynagrodzenia na bieżące koszty.
- Po sprzedaży majątku sąd ustala plan spłaty – w naszym regionie często 36 miesięcy.
W trakcie planu możesz spokojnie mieszkać w Pasłęku lub Braniewie. Syndyk nie narzuca, gdzie masz żyć, bylebyś realizował plan.
Przykład klientki z Pasłęka
Pani Marta, nauczycielka, miała 11 chwilówek na łącznie 120 tys. zł. Przeszła na zasiłek chorobowy i przestała spłacać raty. Po ogłoszeniu upadłości w Elblągu syndyk nie zajął jej mieszkania (najem komunalny), a sąd przyznał plan spłaty 250 zł miesięcznie przez 36 miesięcy. Po spłacie planu długi zostały umorzone.